Twoja marka musi być jak człowiek. Musi posiadać osobowość.

Powinna ona być na tyle elastyczna, by móc przyciągnąć uwagę różnych ludzi. Nie trafisz do nich pokazując jedną jej stronę i stosując jeden niezmienny przekaz. Musisz uderzać w różne tony dostosowane do człowieka, który ma je usłyszeć.

Nie wystarczy „coś” napisać i czekać na sukces. Jeśli używasz do promocji swojego biznesu mediów społecznościowych (tak!), zapamiętaj jedną bardo ważną kwestię: ich użytkownicy są różni i oczekują odmiennych komunikatów. Na przykład Twoje wpisy na blogu mogą mieć zabarwienie eksperckie, jednak post je reklamujący na Facebooku nie może brzmieć dokładnie tak samo. Musi być krótki, entuzjastyczny, bo jego zadaniem jest przede wszystkim zachęcenie do przeczytania dłuższych, bardziej profesjonalnych treści. 

Wszystko to wydaje się bardzo skomplikowane…

…ale to tylko pozory. Pokażemy Ci czym różnią się od siebie najpopularniejsze media społecznościowe. Wyjaśnimy ich specyfikę i podpowiemy jak komunikować się z potencjalnymi klientami przez każdy z kanałów: Fabecook, Instagram, Twitter, LinkedIn.

media społecznościowe

Na skróty:

  • Facebook
  • Instagram
  • Twitter
  • LinkedIN

 

Nostalgiczny i kłótliwy Facebook

 

O tym, że w marketingu fenomenu Facebooka nie można lekceważyć pisaliśmy nie raz. To największa sieć społecznościowa na świecie!

Wyobrażasz sobie ile korzyści może Ci przynieść?

No dobrze, tylko jak sprawić, by użytkownicy Facebooka Cię usłyszeli?

Najpierw pomyśl właśnie o użytkownikach. Są oni bardziej zróżnicowani wiekowo, niż posiadacze kont na Instagramie czy Twitterze. Jak trafić jednocześnie do seniorów, trzydziestolatków i nastolatków?

To proste. Przypomnij im lata 90. Wśród młodzieży nie ma dziś nic bardziej fascynującego i modnego, a ludzie dojrzali z chęcią powspominają młodzieńcze lata. Doświadczenie marketierów pokazuje, że efektywne posty wrzucane na Facebooka muszą być nostalgiczne i w nieformalnej formie odwoływać się do tego, co znamy. Odbiorca powinien czuć się tak, jakbyś wspominał Wasze wspólne doświadczenia. To bardzo łatwe, użyj na przykład tych sformułowań: „Pamiętasz kiedy…”, „Wszyscy znamy to uczucie…”.

Jeśli uważasz, że powyższa strategia w żadnym wypadku nie pasuje do Twojej marki, wykorzystaj drugi fenomen Facebooka. Ludzie uwielbiają na nim debatować, a nawet się kłócić! By Twój post przyciągnął miliony oczu przewijających tablice, musi kwestionować status quo. Powinien delikatnie prowokować, pobudzać do dyskusji. To sprawi, ze czytelnicy Cię zapamiętają.

Instagram: jasne opisy i hasztagi

 

Zobacz również :  10 kroków do zbudowania strategii dla social media

Nazywany jest kolebką produktów B2C i kultury B2B.

Istagram łączy sprzedających i kupujących, przybliża ich do siebie. Jednak to sprawia jednocześnie, że granica między treściami tworzonymi przez zwykłych użytkowników a komunikatami marketingowymi jest niemalże niewidoczna. Reklamy stają się tam coraz trudniejsze do rozpoznania.

Cechą rozpoznawczą platformy jest hasztag. Może tego nie zauważyłeś, ale:

  • 8 na 10 hasztagów  jest związanych jest z jakimś biznesem;
  • 80% użytkowników obserwuje co najmniej jedną markę;
  • 65% kont, które najlepiej zarabiają na platformie dotyczy produktów.

Co to oznacza? Użytkownicy Instagrama są przyzwyczajeni do obecności produktów na platformie. Musisz im tylko wyraźnie powiedzieć, o co Ci chodzi. W rzeczywistości instagramowej im jaśniejsze jest to, co chcesz przekazać, tym lepiej.

Tylko jak to zrobić? Instagram to przecież przede wszystkim obraz. To prawda, ale są jeszcze zwięzłe opisy. Nie lekceważ ich! To właśnie tam zamieść hasztagi i CTA: „kliknij link w bio”, „oznacz znajomego”…

Użytkowników taki podpis nie zdziwi, a Ciebie zaskoczy jak chętnie będą z Tobą współpracować. Pamiętaj, że Instagram nie lubi wysublimowanych treści podszytych ironią. Liczy się jasny komunikat!

Szybki i dowcipny Twitter

 

To platforma, która pozwoli Ci przebić się przez marketingowy hałas. Wystarczy wiedzieć jak komunikować się skutecznie!

O co chodzi użytkownikom Twittera? Chcą sprawnie podążać za całą rozmową. Stąd konieczność posługiwania się krótkimi wpisami. Dynamika i szybkość komunikatów powodują, że nie możesz pisać o tym, co się już wydarzyło. Ludzie chcą wiedzieć co dzieje się tu i teraz, chcą być na bieżąco.

Zatem pierwszą zasadą, którą powinieneś się kierować na Twitterze jest szybkość. Jednak to nie wystarczy. Musisz się jeszcze wyróżnić. Jak to zrobić?

To bardzo proste, bo na platformie możesz eksperymentować z różnymi, nawet skrajnymi tonami. Czytelnicy doceniają odważne głosy. To jedyne takie miejsce, w którym będziesz mógł wypróbować żarty na temat swojej branży, gdzie będziesz mógł wbić szpilkę konkurencji. Pokaż wszystkim, że potrafisz dodać coś cennego i zabawnego do rozmowy. Pokaż ludzką twarz swojej marki.   

Niedoceniany LinkedIn

 

Zobacz również :  Social media marketing: krótki przewodnik i 77 ciekawych kampanii wykorzystujących różne platformy społecznościowe

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że treści B2C działają na LinkedIn. Właśnie dlatego, że konkurencja jest tam tak mała, warto zainwestować w niego swój czas.

Kim są użytkownicy platformy? Według danych statystycznych większość z nich ma od 30 do 49 lat, to absolwenci szkół wyższych, mieszkający w miastach. Z racji tego, że LinkedIn pod względem społecznym wciąż jest mało zbadany przypuszcza się, że jego użytkownicy odwiedzają platformę wtedy, gdy muszą szukać pracy lub kandydatów do pracy.

Potrzeby osób korzystających z LinkedIn są zatem bardzo sprofilowane. Nie zmienia to jednak faktu, że platforma jest dedykowana biznesom wszelkiej maści. Dlatego na LinkedIn możesz poczuć się jak ryba w wodzie. Jedni użytkownicy chcą pokazać swoje doświadczenie i wiedzę, inni pragną znaleźć i pozyskać największe talenty w branży. Jeśli więc Twoja firma jest powiązana z zainteresowaniami użytkowników, z pewności Cię znajdą.

Pamiętaj, że Twoja konkurencja może nie doceniać LinkedIn. A to właśnie tę platformę dziennikarz Dan Tynan ogłosił Facebookiem marketingu B2B 2017 roku!

3 Komentarzy

  • Jan 13 grudnia 2018

    Bardzo dobry artykuł, gdyż każdy z tych portali social media ma inny potencjał i w każdym z nich trzeba tworzyć inne treści 😉 Oczywiście dotyczyć mogą się tego samego, jednak sama prezentacja musi wyglądać zupełnie inaczej 😉 Liczy się tylko i wyłącznie kreatywność, która zachęci innych do odwiedzenia właśnie naszego wpisu.

  • paweł 20 grudnia 2018

    w istocie to nie media społecznościowe dopasowują się do marki / specjalistów marketingu / brandingowców, a specjaliści do mediów społecznościowych. w przeciwnym razie ich marki nie urosną

  • Bartosz 7 stycznia 2019

    Interesujący wpis. Trzeba mieć rzeczywiście na uwadze, aby dostosowywać styl do danego medium społecznościowego. Linkedin to bardziej B2B, a Facebook B2C.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>