Jak zacząć przygodę ze światem reklamy? Jak dbać o fanpage? Co wyróżnia dobrą reklamę? Na jakie reklamy zwrócić uwagę? Tego wszystkiego można dowiedzieć się z najnowszego wywiadu – naszym rozmówcą był Łukasz Mędrysa!

wywiad-łukasz-mędrysa

Łukasz Mędrysa znany jest przede wszystkim jako autor bloga Advertising is exciting oraz fanpage’a o tej samej nazwie. Zajmuje się tematyką reklamy i social media, opisuje ciekawe kampanie, przedstawia najlepsze spoty i kreacje. Pracuje jako Copywriter w Biurze Projektowania Interakcji. Absolwent Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach.

Wywiad – Łukasz Mędrysa

22211

Roman Schubert: Zacznijmy od początku. Słyszałem, że twoja przygoda z branżą reklamową rozpoczęła się od…konkursów promocyjnych chipsów 🙂 Opowiedz jak to było.

Łukasz Mędrysa: O proszę! Widzę, że dobrze przygotowałeś się do tej rozmowy, skoro wygrzebałeś taką informację z czeluści internetu ;). Brzmi to dość absurdalnie, ale to prawda. Od kilku dobrych lat mam dość nietypowe hobby, czyli konkursy promocyjne, o których wspomniałeś. Krótko mówiąc polega to na tym, że kupujesz chipsy/proszek do prania/margarynę/cokolwiek innego, zachowujesz paragon, odpowiadasz na pytanie konkursowe w stylu: „Margaryna Kasia jest najlepsza, bo…” i czekasz na wyniki. Uwielbiam się w to bawić, zwłaszcza, że regularnie udaje mi się wygrywać dużo fajnych nagród. A gdy kilka lat temu nie wiedziałem kompletnie, co chcę robić w życiu – studiując nieciekawe dla mnie finanse i rachunkowość – stwierdziłem, że skoro dobrze idzie mi z hasłami reklamowymi, to może warto pójść w tym kierunku. No i tak też zrobiłem. Jeszcze na studiach dostałem się na staż jako copywriter do jednej z agencji reklamowych na Śląsku i tak to się zaczęło. Już wtedy bardzo pomógł mi fanpejdż AIE, choć był to czas, kiedy prowadziłem go bardziej dla siebie i jako pewnego rodzaju eksperyment.

Wyczytałem, że w reklamie najbardziej interesuje Cię cześć związana z copywritingiem, zabawą słowem. Przykładów najlepszych copy wszech czasów według Łukasz Mędrysy to…?

Zawsze mam pewien problem z tego typu pytaniami. Nie mam jakiegoś małego zbioru ulubionych sloganów, niektóre po prostu wyróżniają się swoją pomysłowością, dwuznacznością i sprytnymi, czasem niezbyt oczywistymi połączeniami. Na pewno nie zaliczę do nich hasła Twarogu Chojnice – „Od Twarogu z Chojnic jeszcze nikt nie umarł” czy samochodu KIA – „Nareszcie pełna klapa”, ale jest naprawdę wiele haseł, które kryją w sobie pewne ciekawostki i podwójne dno, jak np. „Masz miliony powodów” (Durex), „Kroi się na dobry dzień” (sery Serenada), „Przebieraj w słowach” (PWN.pl), „Meble, które z miejsca tworzą dom” (Forte), „Wygrane padają od kul” (Lotto) i wiele, wiele innych. Prócz pojedynczych haseł, są pewne marki, które z zabawy słowem stworzyły poniekąd podstawę komunikacji. Od wielu lat w ten sposób swoje reklamy traktuje Żubr czy Żywiec, co bardzo mnie cieszy. Z przyjemnością obserwuję także działania LIDLA w social media – mieli świetny pomysł na komunikację, która wyróżnia się na tle konkurencji, a jej podstawą jest słowo. I konsekwentnie w to brną, ludziom podobają się tego typu zagadki. Dobrze jest odkryć coś nieoczywistego. Czujemy się wtedy mądrzejsi, bystrzy, a poza tym to po prostu się wyróżnia na tle mnóstwa innych pospolitych działań. Cieszy mnie również w kreacjach coraz więcej lokalnych odniesień, jak np. robi to w outdoorze od kilku kampanii Ibuprom (więcej na ten temat na moim blogu).

Zobacz również :  Jakie narzędzia marketingowe wykorzystują eksperci? 28 specjalistów i ponad 100 różnych narzędzi

Jako młody copywriter – skąd czerpiesz inspirację? W jaki sposób można „zboostować” swoją kreatywność?

Interesuję się reklamami, więc dużo ich oglądam. Czasem wydaje się, że wszystko już było, a wcale tak nie jest i często przekonuje się o tym, gdy odkrywam ciągle to nowe zaskakujące kreacje. Oczywiście wiele mechanizmów czy pomysłów opartych jest na tym, co już istnieje. I to też nie jest według mnie złe. Jeśli coś się sprawdza i jest ciekawe, czemu z tego nie skorzystać? Nie mam recepty na „zboostowanie” kreatywności, jednak po sobie widzę, że bardzo dużo zależy od nastawienia i samopoczucia. Gdy patrzysz pozytywnie na to, co dzieje się wokół, pomysły zdecydowanie łatwiej wpadają do głowy.

lukasz-medrysa-1

Twój fanpage w stosunkowo krótkim czasie zyskał sporą popularność. Recepta na social mediowy sukces to..? Jak wygląda praca z fanpage’em poza wrzucaniem postów?

Rzeczywiście, zwłaszcza w ostatnim roku AIE urosło, co szczerze mówiąc bardzo mnie zaskoczyło. I nadal zaskakuje, bo mój fanpejdż rzeczywiście jest chętnie odwiedzany. Mam stałe grono czytelników, którzy chętnie nawiązują ze mną kontakt w wiadomościach prywatnych, komentują, reagują na to co pisze. I to jest w tym wszystkim najlepsze – dyskusje. Super, że toczą się one właśnie pod tym, co wrzucam na FB. Początkowo AIE tworzyłem głównie dla siebie – 3 lata temu dodawałem sobie tam zdjęcia/linki do kreacji, które sam sobie znajdowałem, żeby stworzyć bazę ciekawych rzeczy. Strona miała służyć jako pewnego rodzaju dodatek do CV w przyszłości. Z czasem okazało się, że innych ludzi także interesują reklamy, fanpejdż zaczęły odwiedzać osoby z branży i tak nagle wybiło 10 000 polubień. Niby one się nie liczą, ale ja się z tym nie zgadzam. Liczą się, jeśli komuś zależy na poznaniu opinii innych i dyskusji. A ja zawsze jestem ciekaw, co o kampaniach myślą inni. Chętnie poznaję odmienny punkt widzenia. Czasem dziwię się, że reklama, która podoba się mnie – innych irytuje. I to właśnie też jest praca nad fanpejdżem – wchodzenie z ludźmi w relacje, rozmowa, zupełnie jak ze znajomymi w realu. Jeśli komuś chciało się poza – często bezwiednym – kliknięciem „lubię to”, napisać również komentarz czy odezwać się w wiadomości prywatnej, to warto to docenić. Ja to robię, a w zamian za to ludzie sami nadsyłają mi wiele kreacji, które wykopują nieraz spod ziemi, robią zdjęcia specjalnie z przeznaczeniem na AIE i to jest dla mnie mega miłe. Bardzo to doceniam. Krótko mówiąc wydaje mi się, że trzeba być człowiekiem. I sobą.

Zobacz również :  Trendy 2016 na rynku mobile

Jak wyglądają twoje plany jeśli chodzi o przyszłość bloga? Myślę, że wielu twoich czytelników czeka na Łukasza – vlogera 🙂

Już kilka razy dostawałem takie sygnały. Sęk w tym, że jakoś nie lubimy się z kamerą. I choć myślałem o kręceniu video już kilkukrotnie, to jednak zawsze rezygnowałem z tego pomysłu. Ale myślę, że chciałbym to robić i możliwe, że kiedyś nastanie ten dzień, w którym się przełamię. Póki co muszę zająć się blogiem, bo w ostatnim czasie ilość innych obowiązków sprawiła, że niestety trochę go zaniedbałem, skupiając się bardziej na fanpejdżu. Ale postanawiam poprawę!

aaa111

Poza marką „Advertising is exciting” planujesz rozwijać także markę „Łukasz Mędrysa”? Jak ważny dla prowadzenia bloga jest personal branding autora?

Nie mam jakiegoś szczególnego parcia na promowanie siebie, a co więcej jestem nieśmiały, co trochę komplikuje kwestie związane z personal brandingiem. Fanpejdż i blog zawsze wynikały z moich zainteresowań. Robię to, bo to lubię. Owszem, dostrzegam duży potencjał w blogu oraz w ciągle rosnącej liczbie Fanów AIE, dlatego też staram się być coraz to mniej anonimowy. Nawet wrzuciłem ostatnio swoją twarz do zdjęcia w tle, po czym wiele osób zdziwiło się, że to nie inicjatywa żadnej agencji. Ba! Znaleźli się nawet znajomi, którzy lajkowali FP, a po wrzuceniu zdjęcia byli bardzo zaskoczeni, że AIE = Łukasz Mędrysa. Lubiłem do tej pory tę swoją delikatną anonimowość, ale w planach jest jednak pójście o krok do przodu. Zwłaszcza, że spotykam się z wieloma wyrazami sympatii na temat tego, co robię. Warto byłoby to popchnąć dalej, jednak na pewno nie chciałbym być traktowany jako jakiś „znawca”, raczej jako ktoś, z kim na luzie można pogadać o wszystkim na temat reklamy. Lubię to.

Wielu specjalistów twierdzi, że rok 2016 w reklamie można określić hasłem #storytelling. Pierwszy kwartał 2017 za nami, pokusiłbyś się o prognozę jakie hasło będzie opisywać bieżący rok?

Wszystko zmienia się tak dynamicznie, że ciężko coś jednoznacznie określić w tym temacie. Na to pytanie najlepiej odpowiedziałaby chyba Natalia Hatalska, ja się mogę pokusić jedynie o domysły, które snuję na podstawie tego, co obserwuję w reklamach wrzucanych przeze mnie na AIE i reakcjach na nie. Storytelling na pewno jest wielką siłą, co doskonale obrazuje popularność ostatnich spotów Allegro, dużą siłę ma też według mnie RTM, który po prostu ciekawi i intryguje. Trafia w to, czym ludzie aktualnie się emocjonują i interesują, dzięki czemu ma sporą przewagę nad innymi typami działań reklamowych.

Zobacz również :  Snapchat w Biznesie : 8 pomysłów na kreatywne wykorzystanie Snapchata

W zeszłym roku wszyscy zachwycaliśmy się spotem Allegro. A jakie mniej znane reklamy skradły Twoje serce w 2016? 🙂 Czego nie widzieliśmy, a powinniśmy?

Wszystko, co skradło moje serce zawsze znajduje się na AIE, więc tam też najłatwiej szukać tego, co uważam za warte uwagi. Reklama Allegro była zdecydowanym hitem, którą doceniano nie tylko w Polsce, ale też poza granicami naszego kraju. Ja zwróciłem szczególną uwagę na serię spotów „Moje zmienia wszystko” banku ING, wcześniej wspomniałem o komunikacji Żywca z „Ż” w roli głównej oraz o outdoorze Ibupromu z lokalnymi odniesieniami. Te przykłady zapadły mi w pamięć.

111

Duży szumy wywołały ostatnio akcje Łukasza Jakubiaka i Reserved, związana z tzw. Fake news. Jak odbierasz tego typu działania? Przyszłość reklamy czy kompletny brak reklamowej etyki?

Mimo, że te sytuacje na pierwszy rzut oka są podobne, to jednak trochę się różnią. Łukasz Jakóbiak działał na własną rękę i cała ta jego (bardzo dziwna i ciężka w odbiorze) akcja uderzyła jedynie w jego (dobre) imię. Działania tego typu prowadzone prze marki są nieco bardziej ryzykowne i zdaje się, że idą trochę za daleko, bo mimo, że nie jestem jakimś wielkim strażnikiem nieprzekraczania granic, to w dzisiejszych czasach, gdy coraz trudniej jest zweryfikować prawdziwość danej informacji, może to być po prostu niebezpieczne. I nie mam tu na myśli skutków tych działań dla marki, a raczej rozprzestrzenianie się tego typu trendów w social media i życiu. To na pewno nikomu nie służy.

Jako swego rodzaju rzecznik młodego pokolenia w świecie reklamy – jak chciałbyś by wyglądały reklamy i rynek reklamy przyszłości? Czego od reklamy oczekują młodzi ludzie?

Będę nudny, ale trudno. Młodzi ludzie chcą dostawać to, co ich interesuje. Są wybredni i skupieni na sobie (niestety trochę za bardzo). Na pewno bardziej dopasowane i spersonalizowane reklamy celniej trafiają do odbiorcy niż ogólniki. Osobiście oczekuję więcej luzu i humoru. Niech reklamy się wyróżniają! I trafiają na Advertising is Exciting oczywiście ;)!

baner_wide

1 komentarz

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>